Home » News » Justyna Bargielska: My Battle with Depression & Suicide Attempts

Justyna Bargielska: My Battle with Depression & Suicide Attempts

by Alexandra Hartman Editor-in-Chief

Polska pisarka walczy o życie

Justyna Bargielska, uznawana poetka i autorka książek, otwarcie dzieli się swoją trudną walką z depresją, która trwa już od ponad dekady. W obliczu jej rosnącej intensywności, poetka zdecydowała się założyć zbiórkę, aby sfinansować leczenie w dziennym oddziale psychiatrycznym, które opisuje jako swoją „ostatnią deskę ratunku”. W wywiadzie Bargielska opowiada o swoich zmaganiach, nadziejach i wyzwaniach, które stoją przed nią w dążeniu do zdrowia.

W Polsce na depresję choruje około 1,285 miliona osób, z czego wiele przypadków pozostaje niezdiagnozowanych. W ciągu ostatniej dekady liczba osób cierpiących na depresję wzrosła o około 60%, a kobiety są dotknięte tym schorzeniem dwa razy częściej niż mężczyźni. Co więcej, aż 70% osób z depresją doświadcza myśli samobójczych.

Bargielska w poszukiwaniu wsparcia

„To była dla mnie bardzo ciężka decyzja, ale nie miałam innego wyjścia,” mówi Bargielska. „Pod koniec ubiegłego roku dwa razy wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym z powodu prób samobójczych.” Poetka podkreśla, że pomimo ogromnej woli życia, często przychodzą chwile zwątpienia, które są niezwykle trudne do przezwyciężenia.

W związku z brakiem środków na pokrycie kosztów terapii, Bargielska ustaliła kwotę zbiórki na 15 tysięcy złotych, co ma wystarczyć na opłacenie czynszu, jedzenia dla jej zwierząt oraz biletów komunikacji miejskiej. „Wierzę, że te trzy miesiące na oddziale dziennym uratują mi życie” – dodaje z nadzieją.

Wyzwania związane z uzyskiwaniem pomocy

Po utworzeniu zbiórki, Bargielska stanęła przed niespodziewanymi trudnościami. Przyznaje, że obawiała się, czy prosić o pomoc finansową, ale po długim wahaniu, zdecydowała się na ten krok. „Mój znajomy zaproponował, że mi pomoże, ale nie mogłam tego przyjąć. W końcu zdecydowałam się na zbiórkę,” wyjaśnia. Gdy zebrano więcej, niż potrzebowała, postanowiła przekazać część środków innym osobom w potrzebie, co wywołało kontrowersje wśród darczyńców.

„Nie spodziewałam się, że część osób będzie miała pretensje, że rozdałam pieniądze. Ale podjęłam tę decyzję i nie cofnę się,” mówi Bargielska, odnosząc się do trudności, które przyniosła jej decyzja o dzieleniu się z innymi.

Osobista historia i zmagania z depresją

Wspominając swoją przeszłość, Bargielska przyznaje, że jako dziecko bała się wind i często czuła się osamotniona. „Depresja to dla mnie jak zacięcie się w windzie – naciskasz przycisk alarmowy, a on nie działa. Jesteś sama i nie wiesz, co się wydarzy,” mówi. W wieku 16 lat po raz pierwszy trafiła do szpitala psychiatrycznego, a jej historia prób samobójczych sięga jeszcze dalej.

Bargielska straciła swoją babcię, która popełniła samobójstwo, co miało ogromny wpływ na jej życie. „Pamiętam, że po jej śmierci odnalazłam list pożegnalny, w którym napisała, że nie wytrzyma,” wspomina poetka. Te traumatyczne doświadczenia znacząco wpłynęły na jej własne zmagania z chorobą.

„Zdiagnozowano mnie ponad dziesięć lat temu. Wcześniej miałam szczęśliwe życie, urodziłam dzieci, ale potem zaczęły się problemy,” mówi Bargielska. „Niedługo po rozwodzie z mężem, zaczęłam sięgać po alkohol, aby uciec od rzeczywistości.”

Wsparcie i nadzieja na przyszłość

W obliczu trudności, Bargielska nie rezygnuje z walki o zdrowie psychiczne. Przeprowadziła się do ojca, aby uniknąć dostępu do alkoholu i zyskać wsparcie. „Zrobię wszystko, co pomoże mi w powrocie do zdrowia. Jeśli terapeuta każe mi coś zrobić, zrobię to,” zapewnia. Poetka pracuje także nad książką, która ma być terapeutycznym wyrazem jej zmagań z depresją.

„Piszę eseje o chorobie. To pierwszy raz, kiedy piszę dla siebie, co daje mi nadzieję na przyszłość,” mówi Bargielska. W niedawnych rozmowach o stanie zdrowia, poetka podkreśla, że ma nadzieję na rozpoczęcie dziennej terapii w Warszawie, która może być kluczowa w jej drodze do zdrowia.

Justyna Bargielska jest jednym z wielu Polaków, którzy zmagają się z depresją, a jej historia uświadamia, jak ważne jest otwarte mówienie o problemach zdrowia psychicznego i poszukiwanie pomocy. W miarę jak jej sytuacja się rozwija, wiele osób z niecierpliwością czeka na wieści o jej postępach oraz dalszej walce z chorobą.

Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, zmaga się z podobnymi problemami, nie wahaj się szukać pomocy. Pamiętaj, że nigdy nie jesteś sam.

You may also like

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Adblock Detected

Please support us by disabling your AdBlocker extension from your browsers for our website.